Otworzyłam oczy było zaledwie przed 7 rano. Ale jak każdy dzień tygodnia musiałam ubierać się do szkoły. Pobiegłam szybko do łazienki . Wykonałam codzienne czynności jak mycie zębów oraz twarzy. Nie mogłam zapomnieć o mojej czuprynie na głowie. Moje włosy staly dokładnie w każdą stronę, więc szybko chwyciłam za prostownicę i zrobilam porządek z włosami. Nałożyłam lekki make-up. Z ubieraniem nie miałam problemu. Standardowy ubiór: t-shirt i rurki. Wzięłam torbę, zbiegłam na dół do kuchni gdzie jak codziennie rano czekała mama z śniadaniem. Wzięłam kanapkę, ucałowałam ją w policzek i pobiegłam do szkoły.
- Emi- wszędzie poznałabym ten głos
-Hej Kama- ucałowałam dziewczynę na przywitanie
- I jak piosenka?- zapytała Kama
- Jaka piosenka?
- Nie udawaj że nie wiesz!
Nie zdążyłam odpowiedzieć, kiedy się zorientowałam że już jesteśmy przed szkoła. Zdziwił nas tłum ludzi, którzy skakali z kartkami. Jakby chcieli od kogoś autograf. Jakoś nie bardzo interesowało nas czy jest tam ktoś sławny, gdyż obie byłyśmy osobami których nie interesowało życie wielkich gwiazdorów. Więc obeszłyśmi tłumy i weszłyśmy do szkoly tylnym wejściem. Ale tam tez nie brakowało niespodzianek. Gdy weszłyśmy do środka stanełyśmy jakby ktoś przykleił nam nogi do podłogi. To co zobaczyłyśmy, mogło nam się tylko przyśnić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz