czwartek, 24 kwietnia 2014

Rozdział 7

Gdy na niego patrzę, to tak jakby nic się dla mnie w tym momencie nie liczyło.  "Jest idealny ! Tylko szkoda, że nigdy nie zwróci uwagi na taką dziewczynę jak ty ! " Zaśmiało się moje gorsze ja. Najgorsze było to, że za pewnie miało rację. Bo przecież on jest wielką gwiazdą showbiznesu, można by powiedzieć że jest bogiem dla wielu nastolatek całego świata. A ja ? Zwykła szara myszka mieszkająca w Polsce z wielkimi marzeniami, aby się stąd jak najszybciej wynieść. "No ale cóż każdy może pomarzyć o takim chłopaku" Moje drugie ja chociaż raz miało rację.

Pięciu wspaniałych chłopaków szło w nasza stronę. Aż mnie zazdrość zżerała kiedy widziałam te dwie wiedźmy z uśmieszkami po ich bokach. Jak można się przyjaźnić z taką żmiją jak Patricia. Pomyślałam sobie.
Już przechodzili obok nas. Nagle robiło mi się bardzo gorąco. A dlaczego ? Sama nie wiem jaka była tego przyczyna. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie pisk Kami.
- Boże !!! To 1D !!! Nie wierze własnym oczą!!! - wstała i pobiegła aby ich poprzytulać
- Weź się odsuń od nich idiotko- zaczęła odciągać Patricia Kamię od Nialla
- Oh Particia daj spokoj !! My bardzo lubimy naszych fanów, a szczególnie tych bardzo ładnych- no nie wierze Niall Horan właśnie puścił oczko do Kami!!! I czy on ? Nie nie może być! On ją pocałował w policzek !! Mamo !! O nie ! za chwilę zacznie piszczeć. Podbiegłam do niej
- Tylko Kami proszę cię, nie mdlej mi teraz !! Oddychaj głęboko. Wdech i wydech- przyjaciółka zaleciła się do moich rad- No juz wszystko dobrze ?
-Tak, tylko jestem taka szczęśliwa, że mogłam ich poznać- pokazała ręką na chłopaków- a tak wogóle to jestem Kamila. Dla przyjacół Kami
- Hey Kami - powiedzieli wszyscy jednym głosem i zaczeliśmy się śmiać
- Dobra idiotki odsuncie się od nich- rozkazała nam Patricia
- Patricia uspokój sie, to są bardzo miłe dziewczyny- w naszą obronę odezwał sie Liam. Miłe to było z jego strony.
- Hahahahahahahahah- wszyscy wybuchli śmiechem za wyjątkiem dwóch wiedźm.
- O co wam chodzi ? -odezwala sie blondynka 
- Tylko nie mów angelika, że nie widzialaś ani razu miny od Patrici?- odezwał się Zayn.
-Nie
- Żałuj- Odezwał sie Loczek
- Boże ale z was chłopcy przyjaciele!? Naprawde!!- oburzała się brunetka
- Oh daj spokój kobieto, tylko się wygłupiamy- odezwał się pocieszycielski Liam. Jak zawsze gotów do ratunku. Pomyślałam.
- Chłopcy to może chodźmy juz na salę? Za chwile powinien się konkurs zacząć- wiedźma robiła słodkie oczka.
 
- Wszyscy uczniowie biorący udział w konkursie są proszeni o zebranie się w klasie numer 6, a jury proszę o przyjście na salę gimnastyczną- usłyszeliśmy głos dyrektora szkoły
- Lepiej już idź, bo dyro znów się będzie wydzierał- przekonała mnie przyjaciółka
- Też bierzesz udział? - pierwszy raz odezwał się Louis
Pokiwałam głowa na potwierdzenie.
- Ale i tak nie ma ze mną szans- zaśmiała się Patricia
- Spokojnie, już nasza w tym głowa żeby wygrał najlepszy - powiedział Horan robiąc swoje słodkie oczka...

Tak bardzo mi się ten czas dłużył. Byłam prawie ostatnia a Paricia była pierwsza. Muszę przyznać ze chodź zawsze się z niej nabijałam, że śpiewa jak żaba to głos ma naprawdę dobry.
- Teraz numer 29 jest proszony...- rozpoznałam głos Liama.
O nie teraz ja... O mój boże, o mój boże.. jak zwykle zaczęłam panikować... Ale raz się żyje, wyjdę tam i zaśpiewam, większą ofiarą losu i tak nie będę....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz