Wystarczylo, ze weszlam do domu, juz slyszalam wolananie mamy, ktore dobiegalo z kuchni.
- co tu sie dzieje mamo ?- zaskoczylo mnie to co ujzalam w pomieszczeniu!! Wszedzie mnustwo misek, i co gorsza wszedzie byla porozrzucana mąka. Mama popatrzyla sie na mnie z lekkim zdziwieniem .
- jak co sie dzieje? Przugotowuje ci pyszny tort na twoje jutrzejsze urodziny. Nie codziennie sie konczy 18-cie lat kochanie.
Mama sie chyba bardziej cieszyla z tych urodzin ni ja. Dla mnie to kolejny nieudany rok w nedznym zyciu. Co roku niszczy mi je moja kochana przyrodnia siostra. Czasem mi sie zdaje ze jest zazdrosna i puje cale przyjecie. Za kazdym razem wymysla cos innego. Dwa lata temu do slatek i do innych pysznosci powrzucala glizdy i inne robactwo, zas w zeszlym roku mama z Rafalem kupili mi przepiekna bluzke, wszyscy nalegali abym ja zalozyla, tak tez sie stalo. Dokladnie to nie wiem kiedy moja twarz wylądowała na torcie, trzeba przyznac byl bardzo pyszny. Przewrocilam sie bo ta jedza podstawila mi noge. Tylko sie zastaniawiam co zrobi w tym roku aby jeszcze bardziej zniszczyc moje zycie.
- Mamo ale co roku twoje przyjecia koncza sie totalna katastrofa. Myslisz ze w tym roku bedzie inaczej
- Slonce nie martw sie, ja i Rafal rozmawialismy z Angelika. Obiecala nam ze bedzie grzeczna.
Jakos nie chcialo mi sie wierzyc w dobre checi mojej kochanej przyrodniej siostry. Ale mialam nadzieje, ze z wiekiem sie madrzeje i Angelike to nie ominie.
Usmiechnelam sie z niedowierzaniem do mamy. Zrozumiala o co mi chodzi, wiec odwazjemnila mi sie pieknym usmiechem. Ze spokojem na sercu moglam wyjsc z kuchni i pobiec do mojego pokoju.
Rzucilam torbe z ksiazkami w kat pokoju i usiadlam na lozku z laptopem na nogach. Jak zwykle sprawdzilam Facebook'a, Twitter'a, tak jak myslalm nic tam nie bylo ciekawego oprocz przechwalek Patrici, w ktorych pisze ze wygrana ma w kieszeni, ze przyjada jej bestfriends. Jakos mnie to nie ruszylo, wiec zamknelam laptopa i polozylam go na lozku. Postanowilam troche pocwiczyc przed konkursem wiec wzielam gitare, z ktorej wyplynely pierwsze dzwieki a ja dzieki mnie pojawily sie takze slowa. W tym samym momecie przyszla wiedzma.
- Po co ty wogole cwiczysz? I tak nie masz szans z Patricia- zaczela sie smiac zlowieszczo
- Ale przynajmniej ja mam talent a nie tak jak ona zabi rechot- pokazalam jej jezyk
- Za to ona ma wtyki u jury, czyli najwiekszego boysbandu jaki do pej pory istnial.
W tej chwili moja mina momentalnie odwrocila sie o 180 stopni, a Angelika znow zaczela sie smiac jak opetana i wyszla z mojego pokoju.
Nie sadzialam ze moja proba sie tak predko skonczy, ale bylam zmeczona dzisiejszym dniem, wic polozylam gitare na swoje miejsce i nawet nie wiem kiedy zasnelam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz